Mandrive – człowiek jako nośnik reklamowy – cz. 3

Dajemy się manipulować

Nowym trendem na polskim rynku jest zjawisko grywalizacji, które cieszy się szczególnie dużym zainteresowaniem po wydaniu książki Pawła Tkaczyka o tejże właśnie tematyce. Grywalizacja upatruje szans w technikach promocji związanych z modelem gry.

Każda gra ma cel, zasady kierujące działaniami graczy, które ściśle ustalają jak grać, by wygrywać. Chęć zwyciężania i związana z tym frajda to powody mające jak najefektywniej angażować konsumenta w działanie, które skupia uwagę gracza właśnie na marce. Czytaj dalej Mandrive – człowiek jako nośnik reklamowy – cz. 3

Mandrive – człowiek jako nośnik reklamowy – cz. 2

Moda na społeczność i subiektywizm

Serwisy społecznościowe rozwijają się w niesamowitym tempie, tak samo jak silnie powiązane z nimi media. Naprawdę trudno jest znaleźć znaną markę, która nie ma swojego profilu na Facebooku. W sieci panuje moda na „Lubię to!”, która idealnie wpisuje się w strategie komunikacji wielu marek.

Dawniej panowało przekonanie, że media mają być obiektywne. Dziś każdy pyta – ale dlaczego? Źródeł informacji i punktów widzenia obecnie jest tak dużo, że nie ma jednej prawdy. Pogoń za sensacją i zaciekła walka o jak najświeższe informacje rodzą coraz więcej spekulacji, a wszystko po to, by wyprzedzać fakty. Czytaj dalej Mandrive – człowiek jako nośnik reklamowy – cz. 2

Mandrive – człowiek jako nośnik reklamy – cz. 1

O człowieku jako nośniku reklamowym pisano już wielokrotnie. Podawane były przykłady kampanii z wykorzystaniem ludzi, ale rzadko poruszano to zagadnienie w odniesieniu do roli człowieka w reklamie jako konsumenta i promotora jednocześnie.

W dobie, kiedy komunikaty reklamowe coraz częściej spotykają się z niechęcią i brakiem zaufania, uwagę specjalistów od marketingu jeszcze intensywniej zaprząta marketing wirusowy. Dziś zadaniem reklamy jest sprawić, by ludzie sami zachwalali produkt.

Oszukać radar konsumentów, by nie wyczuli, że mają do czynienia z reklamą – to wyzwanie, z którymi borykają się agencje reklamowe od długiego czasu. Moda na działania CSR, sponsoring, produkt placement to już standardy, których konsumenci dawno są świadomi. Czytaj dalej Mandrive – człowiek jako nośnik reklamy – cz. 1

Domena domeny marki

Mieć internet w kieszeni to teraz żadna nowość. Internet można już nosić na ręce jak zegarek, a nawet na palcu, także na tym małym. Wystarczy kupić sobie gadżet w formie pierścionka, który łączy się z telefonem poprzez bluetooth, a tym samym daje nam kontakt z całym światem.

Taka kolej rzeczy wywołała lawinę związaną z ubieganiem się o najlepsze miejsca w Sieci. Dziś już nie znajdzie się wolnych, trzyliterowych domen. Te najlepsze już dawno przekierowują do różnorodnego contentu, który ma za zadanie jak najlepiej pozycjonować w sieci nie tylko siebie, ale również szereg innych treści.

Internet to wielka pajęczyna powiązać. Codziennie przepływają nią miliardy informacji, które zapisywane są w pamięci milionów serwerów. Replikowane, wysyłane na nowo i umieszczane w nowych miejscach, przyczyniają się do rozrostu sieciowej struktury. Czytaj dalej Domena domeny marki

Marketing sensoryczny

Pamiętasz zapach wypieków z rodzinnego domu? To charakterystyczne coś unoszące się w powietrzu, bliżej nie sprecyzowane, ale tak wyraziste i zapadające w pamięć?

Zapach jest jednym z najsilniej oddziałujących na nas zmysłów. Ukryty gdzieś głęboko w naszej głowie potrafi dać o sobie znać po wielu latach nieobecności, w najmniej oczekiwanym momencie, przywołując dawne wspomnienia i wywołując silne emocje.

Nie bez powodu wielkie koncerny wydają mnóstwo pieniędzy na opracowanie zapachu, który będzie promował ich markę. Nie mamy tu wcale na myśli marek związanych z branżą spożywczą, to zbyt oczywiste. Zapachem komunikują się z nami również marki, które jeszcze kilka lat temu, w ogóle byśmy o to nie podejrzewali. Czytaj dalej Marketing sensoryczny